Zmiana zawartości szafy z letniej na jesienną odzież bywa często wciskana pomiędzy inne codzienne obowiązki, przez co robi się ją w pośpiechu i niedokładnie. Ubrania trafiają na swoje miejsca byle jak, a część rzeczy, które powinny zostać odłożone lub przejrzane dokładniej, po prostu zostaje pominięta.
Znacznie lepszym rozwiązaniem jest świadome wybranie jednego, konkretnego wolnego dnia, w którym nie zaplanowano żadnych innych ważnych zajęć, i przeznaczenie go właśnie na tę pracę. Taki dzień można potraktować niemal jak umówione spotkanie, którego nie odwołuje się bez ważnego powodu.
Mając cały dzień wyłącznie na zmianę garderoby, łatwiej jest podejść do zadania spokojnie, bez presji czasu, która zwykle towarzyszy próbom wciśnięcia tej pracy między inne obowiązki. Można wtedy dokładnie przejrzeć każdą rzecz, zamiast po prostu przekładać ubrania z miejsca na miejsce.
Uczynić ten dzień przyjemniejszym
Warto również pomyśleć o tym dniu jako o czymś więcej niż tylko obowiązku, na przykład włączając w tle ulubioną muzykę albo robiąc sobie przerwę na coś dobrego do picia w trakcie pracy. Taka drobna zmiana nastawienia sprawia, że całe zadanie mniej przypomina przykry obowiązek.
Po zakończeniu takiego dnia szafa jest naprawdę gotowa na nadchodzące miesiące, bez poczucia niedokończonej pracy wiszącej gdzieś w tle przez kolejne tygodnie. To poczucie zamknięcia sprawy jest trudne do osiągnięcia, gdy zmiana garderoby rozciąga się na wiele przypadkowych chwil.
Wybieranie jednego stałego dnia na tę czynność co roku, zamiast liczenia na to, że jakoś się znajdzie czas, sprawia, że cała zmiana garderoby staje się przewidywalnym, spokojnym rytuałem. Szafa jest gotowa na jesień znacznie wcześniej, niż gdyby zadanie było rozciągnięte na przypadkowe chwile.